Uwielbiam las o tej porze roku. Przepiękne kompozycje z mchu, szyszek oraz wrzosów cieszą oczy i chcialoby się zabrać je do domu. Niestety wszystkiego się nie da, ale grzyby jak najbardziej:
Bardzo dziękuję Ci za odwiedziny i przemiły komentarz. Dodałam sobie Twojego bloga do moich ulubionych . Grzybki i wrzos królowały u mnie przez ostatni weekend i widzę,że u Ciebie też. Wrzosy też przyniosłam z lasu, tzn wykopałam i ciekawa jestem ,czy się przyjmą na działce. Pozdrawiam serdecznie
U mnie także wrzosowo - grzybowo, bardzo lubię te klimaty i z radością odkrywam je u Ciebie (: Miło mi poznać Twój blog. Serdecznie Cię pozdrawiam, miłego dnia
grzybki jak malowane.. pychota:-) u nas mój mąż jest dziki za grzybami, ale na szczęście rosną na działce pod wlasnymi drzewami..hehe
OdpowiedzUsuńJakie śliczne prawdziweczki...
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Ci za odwiedziny i przemiły komentarz. Dodałam sobie Twojego bloga do moich ulubionych .
OdpowiedzUsuńGrzybki i wrzos królowały u mnie przez ostatni weekend i widzę,że u Ciebie też.
Wrzosy też przyniosłam z lasu, tzn wykopałam i ciekawa jestem ,czy się przyjmą na działce.
Pozdrawiam serdecznie
U mnie także wrzosowo - grzybowo, bardzo lubię te klimaty i z radością odkrywam je u Ciebie (:
OdpowiedzUsuńMiło mi poznać Twój blog. Serdecznie Cię pozdrawiam, miłego dnia
Super! :)
OdpowiedzUsuń