
Wstaję rano i ... słońce. Nareszcie! Owszem deszcz jest potrzebny, ale ja tak lubię ciepełko. I moje roslinki również. Przykładowo taka jeżyna w ubiegłym roku miała tylko kilka owoców, a w tym ma wiele więcej, tylko poproszę o słoneczko żeby dojrzały szybciutko.


